Felieton piłkarski...
Nie tylko menadżer
Wczoraj dyrektor Borussii Dortmund Hans Joachim Watzke otrzymał 2 miliony euro premii... Zasłużył na to jak mało kto, w końcu zrobił z westfalskiego klubu prawdziwą maszynkę do zarabiania pieniędzy... Watzke zarabia rocznie 900 tysięcy, więc taka premia jest dla niego niczym manna z nieba... Premię dostali także inni członkowie Zarządu BVB... Dortmundzki klub zarobił w poprzednim sezonie 53,8 mln euro (rekord).
Wszystko dobrze, ale zapomniano przyznać premię jeszcze jednej osobie - chyba, że otrzymał nieoficjalnie, ale raczej nie, bo w końcu Niemcy wszystko robią oficjalnie. Chodzi mianowicie o Cezarego Kucharskiego, menadżera Roberta Lewandowskiego. Dzięki niemu bowiem słowo Borussia wymieniane było w mediach przynajmniej dwukrotnie częściej niż normalnie (perturbacje z niedoszłym transferem "Lewego"). A wiadomo, ile znaczy i jak cenna jest medialność klubu... Wnioskuję zatem, żeby Borussia nagrodziła "Kucharza" premią 500 tysięcy euro... W samej Polsce, w niektórych okresach, byliśmy wręcz bombardowani wiadomościami o Lewym i Borussii... Władze klubu z Signal Iduna Park powinny się poważnie zastanowić czy nie zaproponować Kucharskiemu stanowiska specjalisty ds. kontaktów z mediami...
Pozdrawiam
Wasz El Profesore
Ekstraklasa - Nowe zwyczaje transferowe?
-
"Podkradanie" piłkarzy nie jest nowością w polskiej piłce, ale nie sposób
nie zauważyć, że w obecnym sezonie przynajmniej kilkukrotnie było o tym
bardzo ...
Włoch Prostaccio- żarłok mógłby cały dzień coś wcinać.
OdpowiedzUsuń